• codziennik

    Zwyczajny człowiek. Jakie to przerażające

    Umierałam sobie cichutko, pod kocykiem, z kubkiem melisy. Plany na ten dzień rozpadły się na kawałeczki, a próba pozbierania ich raniła palce. Odpuściłam pokornie, bo przestać walczyć nie znaczy poddać się. Wieczorem poczułam się już lepiej i pojawiło się światełko, że drobna niedyspozycja ukryje się pod nocnym niebem, i rozpłynie wraz z nadchodzącym świtem. Wtedy odebrałam telefon… Dzwonił człowiek, którego życie złamało. Przykuło do łóżka z widokiem na wózek inwalidzki. Człowiek, w ustach którego słowo „cierpieć” nabrało innego znaczenia. W jego życiu pobłyskują wyblakłe smugi wspomnień, lepszych czasów, kiedy rodzina była w komplecie, nikt nie poszedł sprawdzić jak jest po drugiej stronie i nie wrócił. Zresztą i on odchodził w…

  • pisanie

    Sukces jest porażką

    Sukces może stać się porażką. Może, nie musi. Bo teoretycznie można go przekuć w jeszcze większy sukces. Zadanie karkołomne, ale możliwe. W literaturze ciężko  o obiektywizm. Pięknie widać to w recenzjach i opiniach czytelników, gdzie jedni twierdzą, że „Mowy nie ma!” jest historią dokończoną, inni domagają się kontynuacji. Przydługie opisy; za dużo dialogów. Nieprzewidywalne i zaskakujące zakończenie; rozgryziona końcówka już na początku. Z częścią opinii się nie zgadzam, ale nie polemizuję. Nie mogę ludzi przekonywać do słuszności własnej wizji. Moje zadanie dobiegło końca wraz z ostatnią kropką. Uczę się pokory.   Pamiętam, gdy mój kilkuletni brat pod Gubałówką strzelał z wiatrówki do celu cienkiego jak wskazówka zegarka. Wygrana zabawka okazała…

  • codziennik,  pisanie,  teatr

    Co łączy pisarza z aktorem

    Opowiadałam komuś niedawno zarys fabuły powieści, nad którą obecnie pracuję. Padło pytanie: „a co ty wiesz na ten temat?”. Gdybym przygotowywała instrukcję obsługi młota pneumatycznego albo poradnik o zdrowym odżywianiu, miałoby ono sens. Piszę powieści obyczajowe, wychodzę zatem z założenia, że nie musi mnie spotykać wszystko, z czym borykają się bohaterowie, żeby stworzyć wiarygodne postaci. W innym wypadku kryminały wychodziłyby wyłącznie z rąk osadzonych w zakładach karnych. Głównym narzędziem pisarza jest wyobraźnia I dobry warsztat, ale ten pierwszy czynnik napędza machinę. Owszem, przydaje się reaserch, zgłębienie tematu, po który sięgamy. Każdy autor po niego sięga. Swego czasu zagrałam w teatrze uciesznicę sprzedajną, jak mawiał reżyser. Doświadczenie w profesji zerowe, a…

  • codziennik

    Zrównujesz audiobook z książką? Popełniasz błąd

    W moim długim życiu kupiłam tylko jednego audiobooka, w dodatku na prezent. Okazał się wzbogacony o elementy dźwiękowe (poza lektorem rzecz jasna), więc bardziej brzmiał jak słuchowisko, co przydawało mu uroku. Nie lubię audiobooków, jednak uruchomiłam subskrypcję na jednej z popularniejszych platform i podczas urlopu przesłuchałam sześć pozycji. Właściwie niewiele więcej miałam do roboty, więc było przyjemnie i pożytecznie. Gdyby synchronizacja na linii Kindle – aplikacja nie zawiodła, połowę z nich przeczytałbym tradycyjnie (bo ja ebooki traktuję jak standard, nie egzemplarze papierowe, tych nie lubię). Tak więc z przymusu, a nie wyboru, hurtowo połykałam audiobooki. I ostatecznie przekonałam się, że ta forma do mnie nie trafia Odpływam myślami, zasypiam, nie…