• codziennik,  książki,  pisanie

    3600 gramów szczęścia i zero pruderii. Recenzja książki Eweliny Gierasimiuk-Merty.

    Spotkałam dziewczynę, która z wirtualnego światka wyrastała ponad splątane pejzaże. Tym intensywniejsze, im odważniej użytkownicy Instagrama sięgali do palety kolorów udostępnionej w aplikacjach do edycji zdjęć. Wąskim strumieniem wrażliwości przenikała przez tłum idealnie wyrzeźbionych ciał złapanych w migawkę na tle zachodzącego słońca. Sama też wieszała podobne zdjęcia, przy czym większy akcent kładąc na tło, niż na własne wysportowane ciało. Zwyczajność nie jest w cenie Mylona z przeciętnością siedzi cichutko wśród górskich ścieżek, obserwuje jak wiatr wzmaga się przed burzą, łapie w płuca ostre, górskie powietrze podczas porannej przebieżki. Wystawia twarz ku niebu pozwalając promieniom słońca pieścić skórę. Tej zwyczajności na imię  Ewelina. Spotkałam ją w social mediach, gdzie z kafelków…

  • codziennik,  książki,  pisanie

    “Dziewczyny z la la Land” Agnes Motti – recenzja.

    Dziewczyny z La La Land potrafią wznieść się ponad granice szarej rzeczywistości, tak wysoko, by gwiazdy mieć na wyciągnięcie ręki. Bujać w obłokach nie w przenośni, ale stąpając po pokładzie podniebnego statku. Rozdawać nielimitowane uśmiechy. Na skrzydłach przygody poszybować w nieznane, wznosić się coraz wyżej, coraz śmielej. I zapomnieć, że w życiu wszystko ma swoją cenę. A szczęście tym bardziej.  „Dziewczyny z La La Land” pióra Agnes Motti (wydawnictwo Anagram) zabiorą cię na Bliski Wschód namalowany historiami dziewczyn związanych zawodowo z liniami lotniczymi. Wiedziały, że rozpoczynając największą przygodę życia zostaną zmuszone budować je na nowo w nieznanym otoczeniu, zdane na własne siły.  Otwartość na inne kultury, obcowanie z ludźmi o…

  • codziennik

    Na ostrzu noża

    W kasie siedzi młoda dziewczyna, pewnie studentka. Dochodzi 22:00, a ona z uśmiechem obsługuje klientów. Jak miło. Ledwo stoję. Pokonany dystans przełożył się na 2,5 godziny. Aplikacja do odliczania kroków przyznałaby mi puchar, gdyby tylko bateria nie padła. 2,5 godziny w Ikea z gotową listą zakupów to niewiele. Na moje szczęście w sobotni wieczór przed zamknięciem rodziny z dziećmi zwykle tak ochoczo spacerujące między alejkami i uzupełniające kalorie hot-dogami na jeden – max dwa kęsy układają pociechy do snu. A ja ganiam po sklepie na ostatniej prostej, bo choć to był długi dzień resztka energii pozwala przeciągnąć go nieco. Dzięki temu zaoszczędzę poniedziałkowe popołudnie. W słuchawce moja „zleceniodawczyni” (nie każde…

  • codziennik,  metafizyka

    Mindfulness sposobem na redukcję stresu.

    Na życzenie Anny Marii Jopek świat się zatrzymał, wysiedliśmy i raptem okazało się, że tego już za wiele. Stanięcie ze sobą twarzą w twarz, spędzenie tak kilkunastu tygodni, w czterech ścianach, z ograniczoną możliwością wyjścia ku światu objawiło prawdę o nas samych. Ten dobry czas, w jakim się znaleźliśmy… daje szansę wyhamować, przewartościować podejście do życia. To jest ta lepsza strona sytuacji z koronawirusem (jej drugie oblicze nie będzie komentowane w tym artykule). Ludzie różnie sobie z tym radzą (albo i nie). Wielu wolałoby wskoczyć z powrotem do rozpędzonego tramwaju, by za chwilę wrócić do narzekania, że nie mają chwili dla siebie. A mnie jest dobrze Teraz Chciałabym wypracować umiejętność…