• Indie,  podróże

    Mroczna turystyka więzienna – indyjskie Alcatraz

    Turystyka więzienna w Indiach rozwija się w magicznym tempie. Od jakiegoś czasu wśród turystów panuje moda na turystykę więzienną, czyli odwiedzanie azjatyckich więźniów. Jaka idea temu przyświeca i co motywuje turystów pojęcia nie mam. Atrakcja raczej wątpliwa, choć z punktu widzenia osadzonych jest to zapewne jakaś rozrywka w monotonnym życiu więziennym. Takie wycieczki odbywają się od lat, ale próżno myśleć, że to już wszystko na co nas stać. Wyobraźnia ludzka nie zna granic, czyli zupełnie inaczej niż samo więzienie. Spędź dzień w więzieniu Już niedługo będzie można w takim miejscu nie tylko przenocować, ale spędzić dzień na tych samych zasadach, jakie obowiązują choćby założyciela organizacji terrorystycznej Indiana Mujahideena Yasin Bhatkala,…

  • codziennik

    Psychotropy – remedium na demony

    Jesień wwierca się w czaszkę, czemu próbuję dać odpór przyjmując sporą dawkę witaminy D3. Ale i tak wygrywa. Depcze mnie. Nienawidzę jesieni, tej pięknej, polskiej złotej jesieni. Tej deszczowej, wietrznej pory roku. Jestem jak żołnierz na polu walki, którego bohaterskie wypruwanie flaków z miłości do ojczyzny guzik obchodzi, on chce tylko przeżyć. Zakładam karabin na ramię w gotowości naciśnięcia spustu, jeśli sytuacja mnie do tego zmusi. Z góry rozgrzeszam się za krzywą minę, ostry ton, niechęć w stosunku do ludzi, którzy mnie irytują. Plugawa jesień zatruwa moją głowę. Osiedlowy sklep, żałośne żarciki ekspedientek z podpitymi typami Jakby w zakresie obowiązków miały: „wchodzić w dupę każdemu klientowi” bez względu na ilość…

  • Indie,  Motocyk~LOVE,  podróże

    Święty motocykl Bullet Baba

    Bullet Baba – święty motocykl Przyznaję, że jazda motocyklem powoduje, iż odczuwam dumę. Niewiele babek po 40-tce siada za sterami cruiser’a, więc mam prawo być z siebie zadowolona. I jestem.  Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy, że do motocykla można się modlić, jak czynią Indusi hołubiąc Bullet Baba w Rajastanie. Zaraz o tym opowiem. Wyrzut adrenaliny nie zmniejsza mojego strachu (co nie wpływa na odważną jazdę). Zanim kupiłam motor, zanim w ogóle odbyłam odpaliłam go pierwszy raz wiedziałam już, że pojemność silnika 125 cm, na którą wystarcza prawo jady kategorii B (samochód osobowy) mnie nie nasyci. Odgrażałam się, że muszę mieć ścigacza i być królową szos. Po roku doświadczeń…

  • codziennik

    O pewnym staruszku, co to żony na mięsnym szukał

    Poranek w osiedlowym sklepie. Stoję sobie cichutko w kolejce na mięsnym, gdzie dobiega mnie rozmowa starszych państwa. — Starość ma dwa oblicza. Bywa rozgoryczona, zgorzkniała, zamknięta w sobie, pogardliwa dla wszystkiego, co posiada młodzieńczą energię i radość życia. Jest i druga twarz starości. Wtedy cieszy się chwilą, tą i teraz bo wie, że niewiele ma ich jeszcze przed sobą. Uśmiecha do młodych z lekkim rozrzewnieniem, przypominając sobie swoją młodość. — – Proszę, może pani stanie przede mną, ja mam czas. – A dziękuję pięknie, ja tylko jedno udko. – To tym bardziej. Mnie się nie spieszy, szykuję się na ślub. – Wspaniale! – Tak! Bo widzi pani, ja mam dwa…