• Indie,  podróże

    Żebracy w Indiach

    Szczerze mówiąc dylemat jak się zachować przy spotkaniu z indyjskim żebrakiem rozpatruję w kategoriach zero-jedynkowych (dać, czy nie dać), bo tak postawione pytanie wymaga udzielenia jednoznacznej odpowiedzi. Póki co teoretyzuję usiłując przygotować się mentalnie na problem, z którym przyjdzie mi zetknąć się za kilka dni. Po powrocie z Indii zestawię własne wyobrażenia z faktami, teraz jednak muszę poprzestać na relacjach innych podróżników i własnych doświadczeniach z Azji Południowo-Wschodniej, bo kto powiedział, że żebracy są aktywni jedynie w Indiach? „Slumdoga” wielu oglądało Uświadomił nas, że żebractwo jest niezłym biznesem, a żebracy w Indiach kontrolowani są przez mafie. Ta wiedza utrzymuje nas w przekonaniu, że pieniądze wręczone potrzebującemu trafiają do przywódcy gangu.…

  • Indie,  podróże

    Rozkopałam plan wyprawy Indie 2020

    Jedni o tym, co też w tym roku dobrego się stało, inni planują cały następny, a my kręcimy się wokół jednego tematu – INDIE! Chciałabym napisać, że plan dopięty, ale takim się wydawał miesiąc i dwa temu, a dziś znowu przysiadłam i rozkopałam. Podobno lepsze jest wrogiem dobrego, ale zważywszy na fakt, że w Indiach karty SIM aktywują po kilkunastu godzinach od zakupu w pierwszych chwilach będziemy jak dzieci we mgle. Wifi w hotelu, ale trzeba przecież jakoś do niego dotrzeć. Przejazd z lotniska I tu pojawia się opcja bezpłatnego transferu z lotniska. To rezygnuję z dotychczasowej rezerwacji w centralnej części New Delhi i bookuję hotelik bliżej lotniska (bo następnego…

  • codziennik

    Opowieść wigilijna, w której zabrakło Dickensa, ale nie duchów.

    Duch Marleya Marley już nie żył. Nie ulega to najmniejszej wątpliwości*. Podobnie jak Scrooge chodziłam po świecie skupiona na tym co ważne teraz, w tym momencie i choć w takim podejściu wydawać by się mogło nie ma niczego złego, to zważywszy na unoszącą się w powietrzu magię Świąt Bożego Narodzenia było – krótko mówiąc – jak kulą w płot. W całym swoim życiu przechodziłam różne etapy duchowego zaangażowania balansujące na dwóch przeciwstawnych biegunach. Wszystko co działo się „pomiędzy” opowiada ta oto historia, a właściwie cztery duchy, które mnie odwiedziły. Podobieństwo do dzieła Karola Dickensa tylko pozorne, moi „goście” nie przypominali upiorów, a ludzi w potrzebie, dzięki którym jednak mogłam przyjrzeć…

  • podróże,  Wietnam

    Wietnamczyk, kanciarz ze świątyni.

    Dziś krótka historia o tym jak nas w chińskiej świątyni pewien Wietnamczyk zrobił na kilka stówek. W zasadzie mam niemało podobnych historii z podróży, ale usłyszałam w radio, że dziś Dzień Życzliwości, więc tak na szybko jako przedsmak dłuższego artykułu, który zamierzam napisać. Uciekamy z plaży Będąc w Mui Ne, czyli nadmorskim kurorcie opanowanym przez Rosjan (chyba żaden Wietnamczyk nie odróżnia Polaków od obywateli mówiących cyrylicą) spędziliśmy na plaży pół dnia. Wystarczyło za tzw. relaks, bo pojechaliśmy po przygodę, a nie opaleniznę. Wsiedliśmy na skutery (historia ich wypożyczenia i tankowania zasługuje na osobny wpis, ale pozwólcie, że będę stopniować emocje) i pojechaliśmy obejrzeć z bliska Wieże Chamów (link do artykułu).…