• codziennik,  książki,  pisanie

    Spotkanie autorskie, 28 lipca, g. 18:00, Klubokawiarnia LUFT w Katowicach

     Zapraszamy na spotkanie autorskie z Żanetą Pawlik poświęcone jej najnowszej książce „Mowy nie ma!”  Najnowsza książka Żanety Pawlik to powieść obyczajowa, w której odnajdziemy bliskie nam tematy: toksycznego związku, bezdomności czy uzależnienia alkoholowego. Oczami bohaterki powieść prowadzi nas przez ludzkie wybory oraz nieprzewidziane sytuacje, dzieląc się nabytą przez bohaterkę mądrością. Spotkanie z autorką to nie tylko świetna okazja, by zapoznać się z książką, ale też by porozmawiać o otaczających nas problemach społecznych. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych!  Luft to społeczna klubokawiarnia i sklep z rękodziełem osób z niepełnosprawnościami. Mieścimy się przy ulicy Koszalińskiej 18 w Katowicach. „Mowy nie ma” to tegoroczny debiut Żanety Pawlik, wydany przez Wydawnictwo Zysk i S-ka, który zdobył…

  • codziennik,  pisanie,  teatr

    Co łączy pisarza z aktorem

    Opowiadałam komuś niedawno zarys fabuły powieści, nad którą obecnie pracuję. Padło pytanie: „a co ty wiesz na ten temat?”. Gdybym przygotowywała instrukcję obsługi młota pneumatycznego albo poradnik o zdrowym odżywianiu, miałoby ono sens. Piszę powieści obyczajowe, wychodzę zatem z założenia, że nie musi mnie spotykać wszystko, z czym borykają się bohaterowie, żeby stworzyć wiarygodne postaci. W innym wypadku kryminały wychodziłyby wyłącznie z rąk osadzonych w zakładach karnych. Głównym narzędziem pisarza jest wyobraźnia I dobry warsztat, ale ten pierwszy czynnik napędza machinę. Owszem, przydaje się reaserch, zgłębienie tematu, po który sięgamy. Każdy autor po niego sięga. Swego czasu zagrałam w teatrze uciesznicę sprzedajną, jak mawiał reżyser. Doświadczenie w profesji zerowe, a…

  • codziennik

    Zrównujesz audiobook z książką? Popełniasz błąd

    W moim długim życiu kupiłam tylko jednego audiobooka, w dodatku na prezent. Okazał się wzbogacony o elementy dźwiękowe (poza lektorem rzecz jasna), więc bardziej brzmiał jak słuchowisko, co przydawało mu uroku. Nie lubię audiobooków, jednak uruchomiłam subskrypcję na jednej z popularniejszych platform i podczas urlopu przesłuchałam sześć pozycji. Właściwie niewiele więcej miałam do roboty, więc było przyjemnie i pożytecznie. Gdyby synchronizacja na linii Kindle – aplikacja nie zawiodła, połowę z nich przeczytałbym tradycyjnie (bo ja ebooki traktuję jak standard, nie egzemplarze papierowe, tych nie lubię). Tak więc z przymusu, a nie wyboru, hurtowo połykałam audiobooki. I ostatecznie przekonałam się, że ta forma do mnie nie trafia Odpływam myślami, zasypiam, nie…

  • codziennik,  pisanie,  teatr

    Spotkanie autorskie – jak to ugryźć

    To teraz będę teoretyzować, bo pierwsze spotkania autorskie w bibliotekach z powieścią Mowy nie ma! będę miała we wrześniu. Ale będę miała, więc zakręciłam się koło tematu i o tym jak się za to zabrałam, już mogę opowiedzieć od strony praktycznej. Na pewno widziałeś sportowców mierzących się ze sobą wzrokiem przed walką. Pierwszy etap już za nimi, bo poza siłą mięśni, trafnością ciosów i tańcem nóg, ważne jest pierwsze spojrzenie sobie w oczy. Spotkania autorskie z czytelnikami odbywają się w miłej atmosferze, nie ma mowy o starciu wręcz, za to kontakt wzrokowy potrafi pomóc. Ileż to razy słyszałam w teatrze: patrz na widzów, wyłapuj po kolei, przenoś spojrzenie z jednego…