EMAIL<br>kontakt[@]zanetapawlik.pl

Powieściopisarka

  • Strona Główna
  • Książki
  • Dla Bibliotek / Organizatorów
  • Mediateka
    • Aktualności
    • Wywiady / Media
    • Teatr
    • Filmy
    • Podcast
  • O autorce
  • Kontakt
  • Strona Główna
  • Książki
  • Dla Bibliotek / Organizatorów
  • Mediateka
    • Aktualności
    • Wywiady / Media
    • Teatr
    • Filmy
    • Podcast
  • O autorce
  • Kontakt
  • pisanie

    Konkursy literackie. Dlaczego niektórych lepiej unikać.

    /

    Dzisiaj zostanę w klimacie konkursów literackich. Będzie długo. Bardzo długo, bo tematów nazbierało się sporo, a nie chciałabym ich dzielić na osobne artykuły. Dlatego mam dla Ciebie wskazówkę: jeśli nie chcesz angażować swojego czasu na rzeczy, które Cię nie interesują, zjedź w dół i sprawdź nagłówki. To pozwoli Ci wyeliminować treści, z którymi nie jest Ci po drodze. Dlaczego pojechałam na warsztaty prozatorskie w ramach Festiwalu Góry Literatury Jeśli obserwujesz mnie w mediach społecznościowych, wiesz, że jestem tegoroczną laureatką konkursu organizowanego przez Fundację Olgi Tokarczuk O-po-wieć-o-graniczeniu. Jak to się w ogóle stało, że wysyłałam opowiadanie na konkurs? Kwestia szczęścia. Zaglądam od czasu do czasu na stronę aktualnekonkursy.pl, raczej rzadziej niż…

    czytaj dalej
    Brak komentarzy

    Może Ci się spodobać

    Bezpruderyjny „Męski obowiązek” Angeli Węckiej. Co mnie zmroziło i dlaczego się rumienię – recenzja.

    11 grudnia 2021

    3600 gramów szczęścia i zero pruderii. Recenzja książki Eweliny Gierasimiuk-Merty.

    26 sierpnia 2021

    Realne postaci w książkach?

    6 września 2022
  • codziennik

    Morderczy Marsz

    /

    Wyobraź sobie stu chłopców wyruszających w morderczy marsz po Stanach Zjednoczonych. Finał wędrówki przypada na miejsce, do którego dotrze ostatni z nich. Co z pozostałymi? W opisie wydawcy możemy przeczytać: „Gra toczy się o bardzo wysoka stawkę. Najwyższą z możliwych”. Zaiste, tak właśnie jest. „Wielki Marsz” Stephena Kinga, dzisiaj o tej książce. Trochę waham się, czy polecić ci tę książkę, ale mimo kilku wątpliwości, do których za chwilę dojdę, zaryzykuję i powiem: czytaj. Przede wszystkim to nie ten King, którego prawdopodobnie znasz. Tutaj zresztą ukrył się pod pseudonimem Richard Bachman. Oto mamy stu chłopców ruszających na wielokilometrowy marsz, gdzie nie ma przystanków, chwili wytchnienia i snu. Są odciski, krwawiące pięty,…

    czytaj dalej
    Brak komentarzy

    Może Ci się spodobać

    Jak żyć w harmonii ze sobą i światem w oparciu o buddyzm i mindfulness.

    21 marca 2021

    Zrównujesz audiobook z książką? Popełniasz błąd

    16 lipca 2022

    Spotkanie autorskie – jak to ugryźć

    11 lipca 2022
  • codziennik

    Bliscy – portret czasów

    /

    Annie Ernaux twierdzi, że książkę „Bliscy” napisała tonem beznamiętnym. Nie mogę się ustrzec porównania do gry scenicznej, gdzie łatwo przedobrzyć, ciskając w widza emocjami. Tymczasem trudniej zmusić odbiorcę do płaczu, niż mu ten płacz kazać oglądać. I właśnie tak mam z „Bliskimi” Annie Ernaux, która mimo pozornego chłodu porusza w czytelni najwrażliwsze struny. Autobiograficzna powieść podzielona jest na trzy części, z której każda poświęcona jest innemu członkowi rodziny. Mamy oto opisaną relacje z ojcem, niewykształconym pracowniku fizycznym, matce, aspirującej do zajęcia szanowanej pozycji, czego ani duma ani gwałtowne obycie nie ułatwiają, a mam nawet wrażenie, że nasycają poczucie niższości i kompleksy oraz siostrze, która autorka zna jedynie z pamiątkowych zdjęć,…

    czytaj dalej
    Brak komentarzy

    Może Ci się spodobać

    Stanąć w świetle reflektorów

    20 marca 2021

    Boję się, że niebo jest puste

    20 marca 2021

    Cuda codzienności

    10 marca 2021
  • pisanie

    Cenzura w książkach

    /

    „A nie boisz się, że wydawnictwo będzie chciało usunąć jakieś sceny z książki?”. Znaczy co, cenzura? Mniej więcej tymi słowami zapytała mnie podczas spotkania autorskiego jedna z czytelniczek. Ja się w ogóle boję niewielu rzeczy, a jeśli już, raczej tych z rodzaju granicznych, jak na przykład umieranie.Praca z redaktorem to ingerencja w fabułę, ale nie spotkałam się jeszcze z sugestią, żeby wykasować jakiś fragment. Przemodelować, przesunąć, opisać z innej perspektywy – tak. Usuwanie wbrew autorowi byłoby cenzurą, a na to chyba już dziś nikt się nie godzi. Jeśli problematyka, sposób przedstawienia fabuły, styl nie znalazłyby przychylności w oczach wydawcy, nie podpisałby umowy z autorem, a ten zapewne szukałby innej drogi…

    czytaj dalej
    Brak komentarzy

    Może Ci się spodobać

    Kasjerka ze skansenu pierwszą czytelniczką „Mowy nie ma!”

    13 czerwca 2022

    Zakon czy więzienie?

    7 maja 2024

    3600 gramów szczęścia i zero pruderii. Recenzja książki Eweliny Gierasimiuk-Merty.

    26 sierpnia 2021
 Starsze wpisy
Copyright Żaneta Pawlik | Fot. cz-b Instagram @foto_agawa
  • Polityka prywatności
Ashe Motyw przez WP Royal.