-
Zwiedzanie Delty Mekongu
Będąc na południu Wietnamu punktem obowiązkowym powinna być Delta Mekongu. Z Sajgonu do „stolicy delty” Can Tho można dojechać w 4 godziny. Miasto jest całkiem spore, gwarne, ale nieszczególnie urokliwe, za to pozwala dopłynąć na największy w okolicy targ na wodzie. Wycieczkę najczęściej (i najtaniej) można kupić bezpośrednio w porcie. Delta jest ogromna, dlatego zatrzymanie się na obrzeżach miasta lub przetransportowanie na wieś dostarczy jeszcze innych doznań (o tym za chwilę). Zorganizowana wycieczka Gdyby ktoś wolał skorzystać ze zorganizowanej wycieczki z Ho Chi Minh wybiera opcję jedno lub kilkudniową. 1) W przypadku tej pierwszej wyjeżdża się bladym świtem i dociera do My Tho – pierwszego miasteczka delty i realizuje program.…
-
Da Lat – dzień 2
Okolice Da Lat zielenią się i zapraszają do swojego świata. Miasto nie jest szczególnie ładnie, ale za to czyste. Dzień zaczęliśmy od śniadania, choć tym razem nie zupy, którą jada się w Wietnamie o każdej porze dnia, poranków nie wyłączając. Do wyboru cztery wersje: Pho Bo (z wołowiną), Pho Ga (z kurczakiem), Pho Ha (z wieprzowiną), Pho Tom (z krewetkami). Mnie tu smakuje wszystko i wszędzie. Uwielbiam uliczny street food i celowo unikam restauracji, a jeśli już, to koniecznie z plastikowymi krzesłami. Ale nawet w miejscu bez obrusów na stołach, można otrzymać dwustronne menu: w języku wietnamskim i angielskim. Jeszcze jeden drobiazg je różni: wersja cenowa. Anglojęzyczne menu jest zawyżone…
-
Da Lat – dzień 1
Da Lat położone jest w południowym Wietnamie w Górach Annamskich. Różnica temperatur pomiędzy Sajgonem a Da Lat to około 10 stopni w dół. Znaczy to mniej więcej tyle, że przy 25 st. da się jednocześnie oddychać, myśleć i poruszać. Przynajmniej my tak to widzimy, bo lokalsi ubierają puchowe kurtki i wełniane czapki. Zobacz kilkuminutowy filmowy skrót dotyczący tego artykułu. Wjechaliśmy kolejką turystyczną z zabytkowego dworca do miasteczka z Linh Phuoc Pagodą. Da Lat nazywane jest Miastem Miłości, ciągną tu zakochani i świeżo poślubieni małżonkowie fundując sobie sesje fotograficzne na tle pięknie ukwieconego miasta, starej lokomotywy, czy w Dolinie Miłości, gdzie nawet krzaczki przystrzyżone są w zwierzątka i serduszka. Linh Phuoc Pagoda jest…
-
Mui Ne – nadmorski chill out
No i stało się. Samozwańcza backpackerka wylądowała w turystycznej stolicy Wietnamu! Z trzech dni, które spędzimy w Mui Ne jakieś dwie godziny planujemy na plażowanie. Może nie padniemy trupem. A jak padniemy, to nasze polisy ubezpieczeniowe uwzględniają taką ewentualność, więc luz. Mui Ne to wioska rybacka i nadmorski kurort w jednym. Zewsząd słychać rosyjską mowę, bo ten skrawek upodobali sobie nasi wschodni sąsiedzi. Nazwa miejscowości to inaczej „Przylądek Schronienia”, bo właśnie tu chowali się przed tajfunami rybacy. O poranku obserwowaliśmy zmagania przy kitesurfingu. Godzina nauki kosztuje 50 dolarów. Przypuszczam, że wystarcza na szkolenie z zakładania uprzęży i podnoszenia czaszy latawca, a gdzie sterowanie nim? W dodatku po złapaniu wiatru w…










