-
Sajgon – mini przewodnik po atrakcjach Ho Chi Minh
Zwiedzanie Sajgonu? Nic przyjemniejszego! Sajgon tętni życiem, jest hałaśliwym, brudny, ale magnetyzuje. To właśnie tutaj (lub w Hanoi) stawiają pierwsze kroki osoby odwiedzające Wietnam. Pierwsze, co rzuca się w oczy to ruch uliczny z mnogością skuterów, riksz, samochodów. Turyści zwykle nie wychodzą poza Dystrykt 1, co jest błędem. Warto wybrać się w odleglejsze dzielnice, żeby zobaczyć jak żyją mieszkańcy. Nie wspomnę już o cenach, które na backapackerskiej ulicy Bui Vien szybują w górę. W ogóle ceny w Ho Chi Minh w porównaniu do innych regionów południa mają dwu-trzykrotną przebitkę. Samo miasto ma wiele do zaoferowania, choć spieszący się w 1 dzień mogą obejść najbardziej interesujące miejsca. Jeśli dysponuje się kolejnym dniem…
-
Międzynarodowe prawo jazdy – dla kogo, jak je wyrobić
Wielu z nas posiada prawo jazdy i wybierając się w podróż porusza samochodem lub skuterem. Dobrze zawczasu sprawdzić wymagania kraju, do którego się wybieramy, bo może się okazać, że choć posiadamy taki dokument, to nie jest honorowany z uwagi na… No właśnie, o tym za chwilę. Międzynarodowe prawo jazdy – dla kogo Każdego, kto posiada uprawnienia do prowadzenia pojazdów i podczas zagranicznego pobytu planuje korzystać z własnego środka transportu. O ile w krajach Unii Europejskiej i Europejskiego Obwodu Gospodarczego (Islandia, Norwegia, Lichtenstein) wystarczy to plastikowe, które służy nam w Polsce, tak w Afryce, Azji, Ameryce Południowej, czy USA wymagane jest posiadanie międzynarodowego prawa jazdy. Koniecznie trzeba sprawdzić, wg której konwencji jest…
-
Chinatown w Sajgonie
Chinatown – chińska dzielnica Sajgonu, inaczej Cholon. Zlokalizowana w Dystrykcie 5, gdzie turystów jest niewielu, dlatego też nasza obecność tu budzi spore zainteresowanie. Ludzie uśmiechają się do nas i zagadują. Kiedy czekaliśmy na upieczenie popularnych tu wafli (coś jak nasze gofry), córka właścicielki przyglądała się nam lekko zawstydzona, po czym zniknęła na chwilę. Za moment przyprowadziła kilkoro rodzeństwa i wszyscy popatrywali na nas z pewnej odległości chichrając się wniebogłosy. Chinatown błyszczy neonami Jest głośne (ale czy inne dzielnice Sajgonu są ciche?), gwar uliczny przenosi się do kawiarenek, restauracji, wystawy sklepowe wybuchają feerią barw. Nie tylko zapachy, ale kolory zapierają dech. Wielobarwne smoki, figurki chińskich mędrców, kotki machające łapką, chińskie napisy…
-
Kim jest backpacker, turysta, podróżnik
Pierwsza wyprawa do Azji uczyniła mnie (samozwańczą) backpackerką. Nie podróżniczką, nie turystką, ale kimś pomiędzy. Kimś, kto wierząc we własne możliwości (a nawet lekko je przeceniając) świadomie zrezygnował z wygodnych rozwiązań i dał się zaskoczyć (nie zawsze przyjemnie). Zakasał rękawy i krok po kroku, miesiąc po miesiącu, żmudnie przygotowywał plan wyjazdu. Kim tak właściwie jest backpacker i czy przemieszczanie się z plecakiem wystarczy do przypasowania mu takiej etykietki? I czy to prawda, że nawet, jeśli ma pieniądze, to i tak łapie stopa, a sypia zwykle na tyłach pralni. Nie zawsze ma warunki do mycia, co nie umniejsza mu radości życia. Nie nazywa siebie turystą, co więcej turystów omija szerokim łukiem. Do podróżników podchodzi z…











