• codziennik,  teatr

    Stanąć w świetle reflektorów

    W świetle reflekorów Po rocznej przerwie wróciłam do grania w teatrze, by znów stanąć w świetle reflektorów. Czas poświęcany na próby, wyrywany rodzinie i samej sobie, kiedy to zamiast odetchnąć po pracy pędziłam do teatru, za bardzo mi ciążył. Nie czułam się wypalona, ale miałam wrażenie, że kręcę się w kółko. Przygotowanie spektaklu zajmuje kilka miesięcy, próby 2-3 razy w tygodniu po kilka godzin. Potem wchodzisz przed publiczność i to jest TO! Schodzisz ze sceny, brawa jeszcze nie zdążą ucichnąć, a reżyser mówi: no, chwila oddechu i za tydzień próbujemy dalej To nie działa w taki sposób, że jak już wkujesz tekst na pamięć, to masz z głowy. Przedstawienie zagrane…

  • codziennik,  teatr

    Jestem gwiazdą – swojego własnego formatu

    Podobno wszystko ma swój początek w domu rodzinnym. Nie tylko geny, ale i sposób wychowania wpływają na całe nasze życie. Psychologowie mogliby powiedzieć więcej. Możliwe, że nieszczęśliwe dzieciństwo jest dla niektórych dobrą wymówką, gdy nie potrafią sprostać życiu. Bo w byciu spełnionym upatruje się zwykle własnych zasług. Kiedy wracam myślami do mojej młodości jawi mi się obraz dziewczynki, której rodzice powtarzali, że pięknie tańczy i recytuje wierszyki. Niby nic nadzwyczajnego, wszyscy rodzice chwalą swoje dzieci, jednak nie przypominam sobie, żeby moi powiedzieli, że ładnie rysuję, czy śpiewam. Efekt jest taki, że nie potrafię nawet przyzwoicie zapakować prezentów, a śpiewam tylko w samochodzie, albo gdy jestem sama. Jeszcze odrobina samokrytyki ima…