Pad

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z perkusją i nie masz pojęcia co to pad – już służę Ci pomocą. Otóż, pad to po prostu kawałek gumy przeznaczony dla perkusistów w celu wykonywania ćwiczeń technicznych (zdjęcie powyżej). Jego zaletą jest to, że można go zabrać dosłownie wszędzie: w podróż, do pracy czy w trasę. No i co najlepsze – jest cichy. 😉

Jak to wygląda u mnie?
Jeśli chodzi o mnie zazwyczaj ćwiczę technikę na dwóch padach. Jeden robi za werbel („Vic Firth”). Drugi za centralę (Gibraltar). Obydwa pady to używki, które udało mi się wyrwać po okazyjnych cenach. Co prawda mam również mniejsze pady z DW, które wykorzystuję do ćwiczeń, kiedy jestem na zestawie, ale korzystam z tego rozwiązania rzadko kiedy. Po prostu lubię słyszeć bębny 🙂 Widziałam też takie drzewka, które składają się z 5 padów. Wypuściło je bodajże DW. Ciekawe rozwiązanie, zwłaszcza jeśli w domu bądź w mieszkaniu nie mamy możliwości grania na perkusji a nasz zestaw został w kanciapie.

Ogólnie pad to fajna sprawa. Myślę, że warto się w niego zaopatrzyć. Ceny za nówki wahają się od 50 do nawet 200 złotych. Zależy od producenta. Chyba, że uda nam się wyrwać używkę – zwykle ceny są o połowę mniejsze.

Jeśli chodzi o pad z firmy „Vic Firth” o którym wspomniałam wcześniej – mogę z czystym sumieniem go Ci polecić. Ja posiadam wersję dwustronną. Jedna strona – „miękka” jest przeznaczona na ciche granie – bardzo dobrze odbija pałeczki. Druga strona – „twarda” przypomina wysoko naciągnięty werbel. Znakomicie sprawdza się przy ćwiczeniach np. na precyzyjność uderzeń – uwypukla błędy.

W sumie to tyle. A jakiego Ty używasz pada? A może w ogóle go nie posiadasz? Zapraszam do dyskusji 😉

Zachęcam Cię również do zapoznania się z moim poprzednim artykułem z tematyki perkusyjnej: Perkusja dla początkujących. Ćwiczenia z metronomem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *