Metronom

Co to jest metronom?
Jak czytamy na wikipedi metronom to „urządzenie mechaniczne lub elektroniczne służące do dokładnego podawania tempa utworu muzycznego. Przyrząd używany podczas ćwiczeń muzycznych oraz komponowania.”

Moje początki z metronomem
Przyznam się, że na początku mojej przygody z perkusją nie przepadałam za metronomem. Uważałam go za zło konieczne. Jak już miałam ćwiczyć z klikiem znajdywałam sobie inne zajęcia. =D Najgorzej było przy uczeniu się „nowych” rzeczy. Nie ma klika – umiem powtórzyć ćwiczenie. Kiedy tylko pojawia się metronom… Po temacie. Autentycznie nie lubiłam go. Przeszkadzał mi. Ogólnie jedno wielkie NIE! A jak sobie przypomnę pierwszą próbę z zespołem na której grałam z metronomem… Kompletnie nie miałam bladego pojęcia na czym mam się skupiać. Na kliku? Na instrumentach? Albo może na wokalu? Tego było dla mnie za dużo. 😛 Próbowałam iść na skróty, dlatego odłożyłam klik na kilka prób, ale to nie był dobry pomysł.

Metronom jako przyjaciel
A więc przyszedł dzień w którym stwierdziłam, że muszę to wziąć na klatę. Nie ma że boli XD W myśl zasady: „Jeśli nie umiesz czegoś zmienić albo nie masz na coś wpływu po prostu to zaakceptuj”, dlatego najnormalniej w świecie zaprzyjaźniłam się z nim. Im więcej czasu z spędzałam z metronomem tym bardziej go lubiłam, aż doszłam do momentu w którym nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nie raz uratował mi skórę. Pamiętam jak pewnego dnia graliśmy z kapelą w Jastrzębiu na zlocie motocyklistów w takiej jakby „muszli”. Uwierz mi, że gdyby nie klik, to nie mam pojęcia jakby się ten koncert skończył. Były takie momenty, że nie słyszałam nic. Kompletnie. Dodam, że to były moje pierwsze koncerty. Następna sytuacja to koncert, który mieliśmy okazję zagrać w zamku a dokładniej w piwnicy. Akustyka -1. XD Niestety pomieszczenie było puste. A więc było spore echo, dlatego wszystko co słyszałam docierało do mnie z dużym opóźnieniem.

A więc
Dla mnie klik to podstawa. Swego rodzaju fundament, który trzyma mnie w ryzach. Jakkolwiek to brzmi XD Zresztą to perkusja trzyma zespół w kupie. Oczywiście to nie jest tak, że jeśli Ja przestanę grać to zespół poleci. Każdy z muzyków trzyma swoje tempo dostosowując się do perkusji, bo to ona ma metronom. Myślę, że fajnym pomysłem jest robienie prób na których każdy z muzyków gra do klika.

Jaki metronom wybrać?
Jeśli idzie o sam zakup metronomu to myślę, że na samym początku warto zainwestować w najprostszy klik bez jakiś bajeranckich funkcji, których i tak przynajmniej na początku nie będziemy używać. Ja korzystałam przez bardzo długi czas z „Korg MA1”. Dobry i tani metronom, który kosztuje bodajże około 50 zł. Na dzień dzisiejszy korzystam z „Korg TM-50”

Metronom Korg TM-50

Myślę, że temat metronomu wyczerpałam do końca. Zachęcam Cię również do zapoznania się z moim poprzednim wpisem na blogu „Moje początki gry na perkusji„.

A czy ktoś z was ma jakieś zabawne historie związane z metronomem? 😉

2 myśli na temat “Metronom”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *