Koncert „Black Sabbath” w Polsce

Black Sabbath. Legenda muzyki rockowej. Zespół, który osiągnął spektakularny sukces na całym świecie. I Ja. Dziewczyna, która ubóstwia ich muzykę. Miałam przyjemność uczestniczyć w ostatniej trasie koncertowej zespołu o wiele mówiącym tytule „The End” , która odbyła się 2 lipca 2016 roku w Taurena Kaków.

Trochę teorii
Black Sabbath powstało w 1968 roku w Wielkiej Brytanii. Pierwotny skład zespołu tworzili: Anthony „Tony” Iommi, William „Bill” Ward, John „Ozzy” Osbourne i Terence „Geezer” Butler. Zespół wydał 19 albumów studyjnych i 8 koncertowych. Sprzedał około 50 milionów egzemplarzy płyt na całym świecie. W 1979 roku w zespole doszło do rozłamu na skutek którego z kapeli odszedł wokalista Ozzy Osbourne. Jego miejsce zajął Ronnie James Dio. Swój epizod w Black Sabbath miał również Ian Gillan, wokalista z Deep Purple. Zespół mimo zmian w składzie dalej nagrywał płyty i koncertował aż do 2006 roku. Wtedy zawiesił swoją działalność. Reaktywacja w pierwotnym składzie nastąpiła 11 listopada 2011 roku. Zespół zaczął pracować nad nowym albumem. W międzyczasie Ward ogłosił, że nie będzie już brał udziału w dalszych pacach nad materiałem definitywnie kończąc współpracę z zespołem. Mimo wszystko 10 czerwca 2013 roku został wydany ostatni album Black Sabbath „13”. Natomiast 4 lutego 2017 roku w ramach trasy koncertowej „The End” w Birmingham (Anglia) Black Sabbath zagrało swój ostatni koncert kończąc działalność.

Za co pokochałam Black Sabbath
Myślę, że przede wszystkim za ich muzykę, charakterystyczne brzmienie instrumentów i wokal. Nie ma co ukrywać, że jedną z najbardziej „barwnych” postaci w kapeli jest Ozzy, który stał się żywą ikoną muzyki rockowej. Nie będę pisała tutaj o jego umiejętnościach wokalnych jak i wrażliwości muzycznej. Po prostu zachęcam Cię do zapoznania się z jego twórczością. Chce natomiast poruszyć temat jego prywatnego życia. Po przeczytaniu książki „Ja, Ozzy” dowiadujemy się między innymi o jego problemach z nałogami czy hulaszczym trybie życia. Zresztą nigdy się z tym nie krył. Ozzy opowiada również o swoich „wybrykach” między innymi o tym jak wtargnął do kurnika z naładowaną strzelbą albo o tym jak odgryzł głowę nietoperzowi na jednym ze swoich koncertów myśląc, że to zabawka.

Imponuje mi również Tony Iommi. W młodym wieku uległ on nieszczęśliwemu wypadkowi, tracąc opuszki palców. Mimo wszystko nie poddał się i dalej robił swoje tworząc między innymi plastikowe wkładki na palce jednocześnie nisko strojąc gitarę. To spowodowało, że Tony stworzył charakterystyczne brzmienie dla zespołu.

Co do samej twórczości Black Sabbath. Osobiście jednym z moich najbardziej ulubionych utworów jest „Children of the Grave”. Perkusja w tym utworze jest genialna. Ach! To brzmienie! ♥

Mam również ogromną słabość do utworu „It’s Alright” który pochodzi z albumu „Technical Ecstasy”. Możemy w nim usłyszeć śpiew perkusisty, Billa Warda.

Koncert w Polsce w ramach trasy koncertowej „The End”
Kiedy dowiedziałam się, że zespół ogłasza ostatnią trasę koncertową postanowiłam, że muszę być na ich koncercie. Miałam tylko nadzieję, że uwzględnią Polskę. I na szczęście to zrobili. Ciężko było dostać bilet, bo zainteresowanie było ogromne. Mimo wszystko, udało się!

Kupiłam bilet za 400 zł. Miałam bardzo dobrą miejscówkę. Siedziałam blisko sceny (z boku), więc wszystko dobrze widziałam. Sam koncert był jednym z najlepszych na których byłam. Black Sabbath wyszło na scenę i po prostu zrobiło swoje. Największymi wulkanami energii był Ozzy i perkusista Tommy Clufetos. Zresztą po Ozzym było widać, że jest w swoim żywiole. Sama publiczność pokazała klasę. My Polacy spisaliśmy się na medal. Co do Tommiego zachęcam Cię do zapoznania się z jego solówka, którą zagrał na koncercie w Krakowie. Była imponująca.

Jestem bardzo wdzięczna za to, że mogłam uczestniczyć osobiście w tym wydarzeniu. Niesamowite przeżycie o którym nigdy nie zapomnę. Black Sabbath zakończyło swoją karierę w wielkim stylu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *