„Śpiące królewny” (Stephen King, Owen King)

Miałam okazję jakiś czas temu przeczytać książkę Stephena i Owensa Kinga „Śpiące królewny”. Pozwól, że podzielę się z Tobą moimi wrażeniami.

Śpiące królewny” to dzieło, które opowiada historię kobiet zapadających w tajemniczy sen. Co ciekawe, kiedy kobiety zaczynają śnić obrasta je swego rodzaju kokon, który kiedy tylko zostanie zerwany wybudzają się ze snu wpadając w furię i w konsekwencji zabijając nieszczęśnika po tylko aby znowu wrócić do snu. Cała akcja rozgrywa się w Appalachach, małej miejscowości w Stanach Zjednoczonych. Tam też mają się rozegrać sceny, które zdecydują o losach świata.

Czytaj dalej „Śpiące królewny” (Stephen King, Owen King)

Koncert Dream Theater w Polsce 2014

Dream Theater – amerykański zespół uważany za jeden z najważniejszych w historii metalu progresywnego i Ja – Żaneta Pawlik – dziewczyna, która miała okazję być na ich koncercie. Za nim napiszę o swoich odczuciach – najpierw trochę teorii.
Czytaj dalej Koncert Dream Theater w Polsce 2014

Dlaczego nie jem mięsa?

Swoją przygodę z wegetarianizmem zaczęłam dokładnie 10 lat temu (ufff, ale ten czas leci). Jako mięsożerca zdawałam sobie sprawę, że mięso pochodzi ze zwierząt, ale chyba nie do końca dopuszczałam do siebie myśl w jaki sposób jest „pozyskiwane”. Wstyd przyznać, ale wtedy dzieliłam zwierzęta na dwie grupy. Te do „kochania” i te do „jedzenia”.

Czytaj dalej Dlaczego nie jem mięsa?

Dziennik wdzięczności

Wdzięczność otwiera pełnie życia. Sprawia, że to, co mamy wystarcza. Zmienia opór w akceptację, chaos w porządek, konfuzje w klarowność. Może zamienić posiłek w ucztę, mieszkanie w dom, obcego w przyjaciela. Wdzięczność nadaje sens przeszłości, przynosi pokój dzisiaj i tworzy wizję jutra” – Melody Beattie

Jakiś czas temu na przystanku autobusowym spotkałam przemiłego starszego pana, który opowiedział mi swoją historię. Mężczyzna ten był osobą bezdomną. Przyznał również, że ma duże problemy z alkoholem. A wszystko rozpoczęło się od pamiętnego wypadku samochodowego, który miał miejsce kilkanaście lat temu. Zginęła wtedy cała jego najbliższa rodzina – rodzice jak i rodzeństwo. To była tragedia z którą nieznajomy, nie umiał sobie poradzić, dlatego „ratunek” znalazł w alkoholu. Jedynie „on” przez jakiś czas trzymał go przy życiu. „Wiem, że to złudne, ale nie umiem inaczej”. Próbował pozbierać się. Ułożyć sobie życie tworząc „na nowo” rodzinę. Nie udało mu się. Kolejny raz wylądował na ulicy. Jak sam twierdzi: „Teraz już nawet nie próbuje. Nie warto.”

Czytaj dalej Dziennik wdzięczności